Podróżnik

Identyfikator podmiotu: SCP-PL-012

Klasa podmiotu:Bezpieczne/Euclid/Keter/Thaumiel

Specjalne Czynności Przechowawcze: SCP-PL-012
Jeżeli obiekt, pojawi się w placówce należy zachować szczególną ostrożność. Ponieważ obiektu samego nie da się przetrzymywać w żaden sposób jeżeli on sam nie wyrazi na to zgody. Pomieszczenie, które może służyć za przechowalnię musi mieć następujące rzeczy:
1- Regał z książkami
2- Wygodne ponad 2 metrowe łóżko
3- Minimum pięć oprawionych w skórę dzienników z wysokiej jakości papierem. Do tego dochodzi też od 3-5 buteleczek atramentu naturalnego, pozyskanego z kałamarnicy oraz wieczne pióro o stalówce wykonanej z ( tytanu,platyny oraz sproszkowanego kryształu górskiego) jest to wymagane ponieważ inaczej liczba piór przekroczyła by 100000 w przeciągu roku co jest nie adekwatnie droższe od wykonania takiej stalówki.
4- Narzędzia zegarmistrzowskie
5- Drewnianą skrzynię
6- Szafę z zestawem ubrań ( każda placówka ma inną listę wyposażenia szafy, lista dostarczona osobiście przez SCP-PL-012 do każdego zarządcy).
Podczas przebywania obiektu w placówce nie wolno pod żadnym nie wolno atakować lub próbować zatrzymać. Minimalne straty poniesone przy niezastosowaniu się do powyższych mogą mieć poważne skutki uboczne. Wypadek z dnia .03*20 r. Nr. Incydentu X5
,,Obiekt ma mieć również zapewniony dostęp do stołówki"- członek rady O5

Opis:SCP-PL-012 Jest to mężczyna, którego wygląd wacha się od 20 do 100 lat. Jak sam twierdzi jest on polakiem, jednak zapytany o dane personalne odpowiedział tylko, aby nazwywać go podróżnikiem, nikim więcej
Ubrany w długi ciemny skórzany strój, trudny do pomylenia. W okularach, dokładne oględziny wykazały iż kolor oczu jest zielony. Posiada zegarek kieszonkowy, wyglądem odpowiadającemu występującym w latach 70 XX wieku. Z jednym posiadanym rewolwerem wykonanym z wysokiej jakości materiałów, wspaniale grawerowany, z rękojeścią z czarnego hebanu oraz grawerunek został wypelniony zielonkawo, niebieskawym atramentem, przez co był jeszcze bardziej wyrazisty. Nigdy nie oddał z niego strzału, ponieważ nie uznał tego za konieczne w czasie przebywania w placówkach. Na początku nie widać tego jednak ma również miecz oraz nosi dość długi jednak cienki łańcuch, którego wykonanie nie zostało zbadane ponieważ wykazuje on wytrzymałość, której nie można zrozumieć.
Obiekt jest znany od samego początku istnienia fundacji, jak sam przyznał zna nawet założyciela, jednak ani o sobie ani o nim nie chce za wiele mówić, odwołujac się do obietnicy złożonej założycielowi.

Obiekt jest trudny do zklasyfikowania ze względu na fakt, iż nie można go tak naprawdę zatrzymać.
Jak udowodnił potrafi zarówno niszczyć jak i odtwarzać SCP, chociaż zakres jego możliwości w tym zakresie nie został dotychczas zbadany, a i sam podmiot wydaje się nie mieć ochoty udzielać o tym informacji. O umiejętności niszczenia przekonano się kiedy zaatakował go wytwór z SCP-097-01, był to wypadek, ponieważ sam SCP-PL-012 pojawił się wykopany z niebieskiej budki. Widząc dziecko, które było w ostatnie fazie przed zabiciem wystrzelił tylko jedną kulę ze swojej broni, trafiając prosto w czaszkę jedną z instancji dziecio podobnych. Po bezpośrednim trafieniu instancja ta rozsypała się w proch, pozostałe uciekły. Jednak dziecka nie udało sie uratować, ponieważ zostało zaciągnięte żywe do dyni. Jedyny potwierdzony przypadek odtworzenia przez niego scp to
SCP-PL-100-D, którego podmiot używa do przemieszczania się, chociaż zaobserwowano, że sam SCP-PL-012 potrafi sam się przemieszczać w niezrozumiały sposób. Na pytanie dlaczego to robi odpowiedział iż tak jest po prostu wygodniej.

Incydent X5- Podczas pojawienia się w trakcie ucieczki SCP-682 kopnął on jaszczura, nie robiąc mu przy tym większej krzywdy jednak odległość 10 metrów jaką przeleciał stwór była zadziwiająca. Ochrona widząc w nim również zagrożenie zaczeła strzelać, jednak efekt nie został odniesiony. Wyglądało to jakby kule przeleciały przez SCP-PL-012. Jednak zdjęcia poklatkowe z kamer bezpieczeństwa udowodniły iż tak się nie stało. Obiekt na krótko przed dotknięciem pocisku przyspieszał do niewyobrażalnej prędkości aby zrobić unik. Najważniejszą jednak kwestią jest to, że z wystrzelonych 100 pocisków tylko 50 było w ścianie za nim. Bardzo niezadowolony podszedł do kapitana oddziału ochrony i z garści wypuścił przed nim na podłogę dokładnie pozostałe 50 pocisków, co sugeruje iż prędkość z jaką poruszał się naprawdę to tylko widmo powstałe na zdjęciach poklatkowych.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License