scp-197 opowieść fabularana{ do zkończenia}

Jestem krótkofalowcem, znaczy byłem.Może nie miałem licencji ale słuchałem rozmów innych radiowców. Lubiłem słuchać mało używanych pasm radiowych, zawsze liczyłem, że usłyszę tam coś dziwnego, coś co zmieni moje życie. I pewnego dnia usłyszałem….
Było to lato chyba 2003, słonce zachodziło a ja stwierdziłem, że pora oddać się mojej pasji. Mało kto nadawał przez co moje poszukiwania niewyjaśnionych transmisji miały większą szanse powodzenia. Po dwóch godzinach kompletnej ciszy usłyszałem to coś. Jakaś niezrozumiała rozmowa, wyraźnie zniekształcona. Przeraziłem się niby nic pewnie ktoś żartuje myślałem ale jednak strach pozostał, a nawet spotęgował się kiedy rozmowę o ile można to tak nazwać zakończył krzyk.Później rozległ się pisk strasznie głośny i nieznośny. Po chwili nie tyle co przestał mnie denerwować ale jakby zaczął dezorientować, ogłuszać. Bałem się wyłączyłem radio i próbowałem usnąć. Lecz ciekawość nie dawała za wygraną chciałem wiedzieć co odebrałem. Następnego dnia próbowałem to znaleźć. Udało mi się lecz tym razem był tylko pisk.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License