SCP-PL-041 Krzyczące dziecko

Identyfikator podmiotu:SCP-PL-041

Klasa podmiotu:Euclid

Specjalne czynności przechowawcze:Obiekt nie ma jasno postawionych warunków przechowywania w sprawie rozmiaru celi. Wystarczy, że pokój ma ściany grube na tyle, aby dźwięki o częstotliwości 140 dB wzwyż, nie przedostały się za pokój. Cela powinna być też udekorowana dziecięcymi rzeczami, coś na wzór pokoju dla dziecka.

Opis:SCP-PL-041 to około 6-letnie dziecko, które z zewnątrz niczym nie różni się od innych. Jednak mowa dziecka jak na jego wiek jest donośniejsza niż u twórcy muzyki metalowej. Dziecko samą mową osiąga głośność około 70 dB, a krzyki i jęki sięgają prawie 220 dB.

Obiekt nie zadaje żadnych ran na ciele. Istnieją jednak przypadki personelu, które po spotkaniu i ostrej dyskusji z SCP-PL-041 straciły całkowicie słuch.

Pozyskanie:Obiekt został pozyskany dnia ██████ 2001 roku, w mieszkaniu na ulicy ██████. Policja słyszała krzyki 6-letniego dziecka z oddalonego o 20 kilometrów domu. W domu funkcjonariusze zastali głuchych rodziców oraz dziecko, które płakało. Policjanci weszli do domu. Usłyszeli dziecko już wtedy częściowo stracili słuch. Kiedy znaleźli dziecko, a te przy nich krzyknęło, ogłuchli. Postanowiono zawiadomić polską fundację SCP, wyposażone w urządzenia chroniące słuch, ale i to nie pomogło uniknąć zaburzeń słuchu oraz jego całkowitego zaniku u niektórych ludzi z jednostki.

Eksperyment 041-1:Obiekt D-041-1 został poproszony o wejście do celi SCP-041-1, i o porozmawianie z obiektem w sposób łagodny. Rozmowa rzeczywiście przebiegła łagodnie, a obiekt D-041-1 nie stracił słuchu. Zeznał jednak, że pomimo łagodnej rozmowy czuł się jakby stał obok miejsca darcia papieru. Doszło do nieznacznych uszkodzeń słuchu.

Eksperyment 041-2:Obiekt D-041-2 został poproszony o danie SCP-041-1 tematu do dyskusji oraz atakowanie werbalnie obiektu w ramach obrony swoich racji. Obiekt D-041-2 zaczął dyskusję i doprowadził dziecko do płaczu i krzyków. Pomiary w skali decybeli do zakładanej liczby 140 dB, wskazały, że głośność dziecka jest o wiele większa. Podczas gdy obiekt SCP-PL-041 krzyczał, Obiekt D-041-2 próbował uciec z celi. Nie można było się z nim komunikować mową. Po próbie ucieczki został potraktowany strzałem z karabinu. Obiekt na szczęście przeżył,a badania laryngologiczne wykazały całkowitą utratę słuchu.

Eksperyment 041-3:Obiekt D-041-3 został poproszony o wejście do celi z zestawem do ochrony uszu, oraz o rozpoczęcie dyskusji oraz ataki werbalne w stronę obiektu SCP-PL-041. D-041-3 wykonał prośbę. Skala natężenia dźwięku została zwiększona do granicy 220 dB. Po atakach na psychikę dziecka i doprowadzeniu obiektu do płaczu, skala natężenia dźwięku osiągnęła maksimum 220 dB. Pomimo posiadania urządzeń chroniących słuch, Obiekt D-041-3 stracił słuch.

Wywiad z jednym z agentów polowych:
Dr. ██████:Dzień dobry, agencie ██████. Czy pamiętasz może dzień ██████ 2001 roku?
Agent ██████:Owszem. Dostaliśmy wtedy informację od aspiranta ██████, że mają problem z 6-letnim dzieckiem i, że stracili słuch, więc podali adres i prosili abyśmy pojechali tam bez żadnych pytań.
Dr. ██████:Czy zadawaliście pytania na miejscu zdarzenia? Co? Gdzie? Kiedy?
Agent ██████:Nie. Nic nie słyszeli, a nie mieliśmy wtedy na czym pisać. Uspokoiliśmy ich zaufaniem i wzięliśmy ze sobą.
Dr. ██████:Czy informowali was co się stało, w jakich okolicznościach?
Agent ██████:Oczywiście. Musieliśmy coś wiedzieć o obiekcie. Najwygodniejszą formą przesłuchania było niestety zrobienie tego w placówce, więc jak już mówiłem zabraliśmy ich ze sobą. W placówce wyszło na jaw, że to obiekt spowodował utraty słuchu. Pytaliśmy się w jaki sposób i nie mogliśmy uwierzyć, że to przez dziecko. Kto normalny kazałby zabierać z domu 6-letnie dziecko?!
Dr. ██████:Dobrze agencie, proszę uspokój się.
Agent ██████:Okej przepraszam. Poniosło mnie. Okazało się, że dziecko ma tak głośną mowę, że pozostali domownicy jak i policjanci ogłuchli. Spytałem jednego z policjantów, pisząc na papierze oczywiście, jakie to było uczucie. Policjant patrzył na mnie z niedowierzaniem i powiedział: "Krzyk tego dziecka był jak stanie w miejscu wybuchu bomby atomowej. Jakby nagle coś p██████ęło w Poznaniu! A wy się mnie pytacie jakie to było uczucie!?"
Dr. ██████:Rozumiem. Czy chcesz może poruszyć jeszcze jakąś kwestię spoza pytań nakazanych przez radę O5?
Agent ██████:Mogę tylko dodać, że SCP-PL-041 nie różni się zewnętrznie od żadnego innego dziecka. A nie, to już jest w raporcie. Nic więcej nie mogę powiedzieć. Przeprowadźcie badania i dajcie mi znać, bo policjanci też chcą wiedzieć.
Dr. ██████:Dobrze. Możesz już opuścić pokój agencie.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License