Opowiadanie: Rozmowa o Pracę w Fundacji SCP (Joke)
ocena: 0+x

Fundator nie życzy sobie, by rozmowy tego typu były powtarzane u niego w biurze !

<Do pokoju SCP-001 (Fundator), wchodzi więzień>

SCP-001: Więc przyszedł pan na rozmowę kwalifikacyjną.

Więzień: Tak myślę.

SCP-001: Dobrze od czego by tu zacząć… hm… Jaka była pana poprzednia praca ?

Więzień: Byłem złodziejem.

<SCP-001 przegląda kartotekę więźnia>

SCP-001: Chwila. Dostałeś dożywocie ?

Więzień: Ukradłem koronę królowej Angielskiej.

SCP-001: Przecież ona nie ma korony.

Więzień: No właśnie.

SCP-001: No dobra… Więc. Jakie są pana mocne strony ?

Więzień: Znam wiele SCP

SCP-001: Chwila moment… Znasz SCP ?! Mamy kreta !

<SCP-001 ogłasza czerwony alarm>

SCP-001: Dobrze, wracając do naszej rozmowy. Jakie są pana słabe strony ?

Więzień: Chcę zrobić pobyt na pornografię SCP w Japonii.

SCP-001: <Szept> Dobra, potem wyślę cię na terapię…

SCP-001: A dlaczego przyszedł pan akurat do nas ?

Więzień: Zostałem porwany z więzienia.

SCP-001: To na chwilę obecną możemy zafundować tobie pracę jako Personel Klasy D.

Więzień: A co to jest ?

SCP-001: Bardzo przyjemna fucha.

Więzień: Bierem.

<D-████ podaję rękę SCP-001 po czym zostaje zaprowadzony do celi>

Komentarz od Strony SCP-001: Na następny raz, niech tym zajmie się ktoś inny.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License