SCP-PL-XXX Niedoszły król
ocena: 0+x

Identyfikator Podmiotu: SCP-PL-XXX

Klasa podmiotu Euclid

Specjalne Czynności Przechowawcze SCP-PL-XXX ma być przetrzymywany w pomieszczeniu o wymiarach 3x3x3 metry. Ściany przechowalni muszą być specjalnie wygłuszone, tak aby żaden głos nie mógł się przebić ze środka przechowalni na zewnątrz. Przechowalnia obiektu musi być całodobowo monitorowana przez zamieszczone wewnątrz kamery. Dźwięk audio z kamer może zostać włączony tylko na czas testów i przesłuchań lub w nagłych przypadkach za pozwoleniem pracownika o poziomie upoważnienia 3, lub wyższym. Bez względu na okoliczności obowiązuje całkowity zakaz kontaktu cielesnego z podmiotem. Personel ma prawo wejść do przechowalni SCP-PL-166, tylko jeśli to absolutnie konieczne i musi być wtedy ubrany w odpowiednie, zasłaniającym całe ciało, ubranie ochronne. Niezbędne do przeżycia przedmioty, takie jak jedzenie i picie mają być spuszczone na sznurze przez klapę w suficie. Zarówno klapy w suficie, jak i głównego wejścia do przechowalni musi pilnować po dwóch czterech strażników. Gdy obiekt udaje się na spoczynek, ilość strażników ma być podwojona. SCP-PL-XXX-2 ma zostać znaleziony i zabezpieczony. Procedury przechowawcze zostaną sporządzone po lepszym poznaniu.

Opis SCP-PL-XXX to humanoidalna postać mężczyzny. Podmiot jest dobrze zbudowany, ma typowo niemieckie rysy twarzy i 1.85m wzrostu. Anormalną zdolnością obiektu jest umiejętność połączenia się z każdą żywą istotą, zbudowaną z materii organicznej, z którą będzie miał kontakt cielesny. Gdy obiekt zostanie ranny, chory lub dozna jakichkolwiek innych obrażeń, może zregenerować swoje ciało kosztem ciała istoty, z którą się połączył. Istota ta przejmie na siebie każde zranienie lub chorobę obiektu. Obiekt nie może regenerować się kosztem martwego ciała, a istoty niedostrzegalne gołym okiem nie przyniosą regeneracyjnych skutków. Regeneracja obiektu zależy od jego woli. Byt po otrzymaniu śmiertelnych obrażeń zachowuje świadomość i pełną sprawność przez przynajmniej pół minuty. Ponadto przesłuchanie z dnia [Usunięto] pokazało, iż podmiot ma ograniczone umiejętności manipulacji umysłem. Co jakiś czas (w przybliżeniu raz na 3 miesiące), podczas gdy podmiot śpi wszystkie kamery w przechowalni przestają działać. Każdy, kto wtedy wtargnął do przechowalni natychmiastowo umierał, z przegrzania. Byt odczuwa tej nocy gigantyczny ból i może połączyć się z każdym, kogo obaczy. Zmienia się także jego wygląd. (patrz incydent z dnia 20.03.2011 oraz incydent z dnia 05.06.2011) Po nocy na ścianie przechowalni zostaje wypalona smuga, a na głowie SCP-PL-166 taka sama blizna. Jeśli podmiot zregeneruje bliznę zniknie ona także ze ściany przechowalni. według zeznań SCP-PL-XXX, za nocne ataki odpowiada jego matka, od tego momentu oznaczona w raporcie jako SCP-PL-XXX-2. SCP-PL-XXX-2, to nieznana nam istota. Prawdopodobnie pochodząca z innego wymiaru, manifestująca w tym świecie zawsze w ciele tej samej kobiety. SCP-PL-XXX-2 ma częściową, lub pełną władzę nad SCP-PL-XXX.

Odkrycie Pierwsze wzmianki o istnieniu SCP-PL-XXX pojawiły się w 2007 roku, kiedy przesłuchiwany agent Rebelii Chaosu, zidentyfikowany później jako ██████ ████████ wyjawił, iż z polecenia jego przełożonych, kontaktował się z niezależną od żadnej organizacji anomalią. Byt ten miał być zamieszany w atak na strefę ██ z dnia 09.04.2007. Od tamtego dnia trwało śledztwo mające na celu zlokalizowanie i zabezpieczenie SCP-PL-XXX.

Pozyskanie SCP-PL-XXX został schwytany przez placówkę dnia 03.06.2010 w wiosce [USUNIĘTO] w okolicach Zakopanego. Na trop podmiotu fundacja natrafiła po incydencie w jednym z górskich schronisk. Podczas zdarzenia wszyscy znajdujący się w budynku ludzie zostali zamordowani przez podmiot, oprócz jednego. Andrzej Raczek- jeden z klientów schroniska, widział całe zajście i udało mu się ukryć w toalecie, co uchroniło go przed śmiercią. Agenci fundacji odnaleźli go i dowiedzieli się najwięcej jak to możliwe (patrz. Przesłuchanie Andrzeja Raczka). Agent Bielecki dowodził śledztwem w tej sprawie, a dnia 03.06.2010 znalazł i zabezpieczył podmiot w domu pary emerytów, których najwidoczniej obiekt oszukał i wmówił im, że jest ich synem.

Przesłuchanie Andrzeja Raczka

Przesłuchujący Agent Bielecki
Przesłuchiwany Andrzej Raczek- naoczny świadek mordu dokonanego przez SCP-PL-166
Agent Bielecki Dobrze. Po kolei. Opowiedz mi proszę co się wydarzyło w tym schronisku.
Andrzej Raczek[przesłuchiwany jąka się i duka, wyraźnie się boi] A… A jeśli… Jeśli on tu wróci? N-nie powinienem, bo…
Agent Bielecki Spokojnie. Znajdujemy się 20 metrów pod ziemią, w placówce chronionej przez ponad setkę strażników. Nic ci nie grozi. Poza tym… widzisz tę bliznę na policzku? To, co ją zrobiło, zostało schwytane właśnie przeze mnie, a było o wiele groźniejsze niż to o czym mi zaraz opowiesz. Przy mnie jesteś bezpieczny.
Andrzej Raczek N-na pewno?
Agent Bielecki Masz moje słowo. Przejdźmy już do rzeczy, dobrze? Powiedz mi co się ta wydarzyło.
Andrzej Raczek On… On miał nóż. Nikt nie zwracał uwagi, bo klienci często cieli oscypki na części. Podszedł do zagranicznego turysty i zapytał Bertram?. Tamten się przestraszył. Musiał… Musiał wiedzieć co go czeka. Prosił, błagał o litość, mówi o pieniądzach… Mówił, że zapłaci. Sprzedawca powiedział, żeby przestali się tu kłócić i… Prze-przepraszam. Nie chcę o tym mówić.
Agent Bielecki Posłuchaj… Przez to coś, co widziałeś w schronisku ginęli ludzie i jeśli mamy to skutecznie zamknąć i sprawić, żeby więcej nie mordował, to musisz mi wszystko powiedzieć, jasne? Chyba nie chcesz mieć kogoś na sumieniu.
Andrzej Raczek T-tak… To znaczy nie! Będę mówił. Sprzedawca… Skończył z rozciętą szyją… w-widziałem jego ciało padające na podłogę. Krew trysnęła mi na buty. A potem… Potem było tylko gorzej ten człowiek z nożem dotknął Bertrama w ramię, a-a potem wbił sobie nóż w serce… Ale… Ale nie on umarł, za to ten Bertram zwalił się z krzesła, a na piersi miał w-wielką ranę, uciekłem do toalety i… Słyszałem krzyki… Nigdy nie słyszałem takich krzyków. Zawsze byłem ateistą, ale wtedy… Bałem się tak, że modliłem się do każdego Boga, którego byłem sobie w stanie przypomnieć… Gdy wreszcie odważyłem się wyjść… Zobaczyłem ciała. Bardzo dużo ciał. Nikt nie przeżył…
Agent Bielecki Myślę, że to wystarczy. Dzięki. Pomogłeś dziś wielu ludziom.
<koniec logu>
Podsumowanie Przesłuchanemu po przesłuchaniu została podany środek amnezyjny klasy A i został on odstawiony do domu.

Notatka agenta Bieleckiego 3 lata. 3 długie lata. Fakt. To śledztwo nie było priorytetem, ale sam fakt, że temu obiektowi udało się ukrywać tak długo, mimo tylu powiązań ze światem anomalnym jest imponujący. Jedno, małe potknięcie. Przez cały ten czas. Na szczęście to wystarczyło. Niemniej jednak mamy do czynienia z kimś… Poprawka: z czymś bardzo inteligentnym.

1 przesłuchanie SCP-PL-XXX

Przesłuchujący Agent Bielecki Bezi
Przesłuchiwany SCP-PL-XXX
Agent Bielecki witaj SCP-PL-XXX. Chcę ci zadać kilka pytań i oczekuję, iż nie będziesz sprawiał kłopotów i na nie odpowiesz.
SCP-PL-XXX Ależ oczywiście, ale proszę mów mi Friedrich. Fridrich Radke.
Agent Bielecki Ależ proszę bardzo. I co jeszcze? Łupki chrupki połówka na wynos?
SCP-PL-XXX[uśmiecha się] Tak. To brzmi ciekawie. Bardzo proszę.
Agent Bielecki No niestety muszę cię zawieść SCP-PL-XXX. Przejdźmy do momentu, w którym odpowiadasz mi na pytania i nic nie kombinujesz. Czemu zabiłeś tych ludzi?
SCP-PL-XXX Nie miej mi tego za złe. Taka praca i tyle. Choć muszę przyznać, że… Jak to ujął Bonhart? [uśmiecha się] Wżdy mnie poszczęściło się w życiu jak mało któremu rzemieślnikowi, chyba że niektórej kurwie. Płacą mi za rzemiosło, które szczerze i prawdziwie lubię. Kocham ten cytat. Tak dobrze oddaje moje podejście do… Pracy.
Agent Bielecki No to jest nas dwóch. Dla kogo pracujesz?
SCP-PL-XXX Tym razem dla jakiegoś zupełnie normalnego, nieinteresującego cię dealera. W zasadzie miałem być windykatorem, ale sprawy się skomplikowały, gdy Bertram zaczął uciekać, od spłaty. Choć to cię nie zainteresuje. Dużo ciekawsze będą moje kontakty z ręką węża i Rebelią Chaosu.
Agent Bielecki Pracowałeś dla nich? Co konkretnie robiłeś?
SCP-PL-XXX Cóż… Rebelii pomagałem w niektórych akcjach, a jak zapewne wiesz, ręka węża nie przepada za Globalną Koalicją Okultystyczną, więc niektórzy z ich agentów poszli do piachu.
Agent Bielecki Nie myślałeś o tych, których zabijasz? Nie pomyślałeś, że mają rodziny, żony, dzieci? Nie wahałeś się przed morderstwami?
SCP-PL-XXX Lubię widok krwi. A poczucie winy? Zabiłem je w sobie dawno temu, gdy mając 12 lat zabiłem rodziców.
Agent Bielecki Można wiedzieć, jaki był powód?
SCP-PL-XXX Nie jestem potworem. To był wypadek. Matka mnie przytuliła, przed tym, jak poszedłem do szkoły. Na przejściu potrącił mnie samochód. Już wtedy wiedziałem o moich zdolnościach, więc wykorzystałem matkę w celu regeneracji. Miałem wyrzuty sumienia. Wielkie. Nie mogłem tego znieść. Do tego po śmierci matki ojciec zaczął pić. Pewnego dnia, gdy przy flaszce mnie uderzył zmanipulowałem go, żeby wyskoczył przez okno. Zżerało mnie poczucie winy. Życie było koszmarem, ale musiałem żyć dalej. Pokonałem sumienie i od tamtych dni już mnie nie męczy. Nigdy.
Agent Bielecki Rozumiem… Jest jeszcze coś co potrafisz? Oprócz manipulacji ludźmi i regeneracji?
SCP-PL-XXX Myślę, że nie.
Agent Bielecki Dobra. Przygotuj się na eksperymenty. Masz być grzeczny.
SCP-PL-XXX Dobrze mamo.
<koniec logu>

Notatka agenta Bieleckiego
SCP-PL-XXX nie pokazywał żadnych emocji mówiąc o wydarzeniach, które musiały zostawić na nim piętno. Może ktoś dałby się nabrać, ale nie ja. Takie marne granie twardziela na mnie nie działa. On udaje. Nie mówi wszystkiego, ale ukrywa to udawaną szczerością. Czuję, że gdy poznamy prawdę może być za późno.

1 Log Obserwacyjny SCP-PL-XXX

Prowadzący doświadczenie Dr Dębski
Podmiot SCP-PL-XXX
Przedmowa SCP-PL-XXX został raniony strzałem z pistoletu P2000 w plecy. Do celi wrzucono martwego szczura.
Obserwacje SCP-PL-XXX rozgniótł ciało szczura w dłoniach i jego szczątki rzucił pod drzwi przechowalni. Zapytany o powód odpowiedział: Musiałem się na czymś wyżyć, za to, że mnie bez sensu zraniliście. Mówiłem, kurwa, że z martwego truchła się nie zregeneruję. I po co o sprawdzaliście?

Incydent 1 z dnia 20.03.2011

W nocy z 19.03.2011 na 20.03.2011 w przechowalni SCP-PL-XXX doszło do incydentu. Wszystkie kamery wewnątrz pomieszczenia zostały wyłączone, a ze środka wydobywały się krzyki bólu obiektu, w których regularnie powtarzał imię Adelheid. Nazywał ją matką. Dwóch strażników weszło do przechowalni, lecz natychmiast padli martwi. Późniejsza sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było ekstremalne przegrzanie.

3 Przesłuchanie SCP-PL-XXX

Przesłuchujący Agent Bielecki i Dr Dębski
Przesłuchiwany SCP-PL-XXX
Przedmowa Przesłuchanie zostało przeprowadzone dnia 20.03.2020 i odnosi się do incydentu zaistniałego w tym dniu.
Dr Dębski Dobra. Gadaj. Co to było?
SCP-PL-XXX [Podmiot jest wycieńczony. Ledwo jest w stanie mówić] P-potrzebuję człowieka… Regeneracja. To ważne.
Dr Dębski Nie dostaniesz. Mów co to było.
SCP-PL-XXX Dajcie człowieka… To ważne.
Agent Bielecki Najpierw odpowiedz na nasze pytania. Potem się zastanowimy.
SCP-PL-XXX C-Co chcecie wiedzieć?
Dr Dębski Co się działo tej nocy?
SCP-PL-XXX O-ona przyszła po mnie…
Agent Bielecki Jaka ,,Ona"?
SCP-PL-XXX Matka. N-nie była zwykłym człowiekiem… Ona… Umarła, ale żyje.
Dr Dębski Nie baw w filozofa, tylko gadaj konkretnie!
SCP-PL-XXX C-co 2-3 miesiące ona przychodzi i… Ból… Zadaje mi okropny ból… Tworzy dla mnie koronę.. Ta blizna [dotyka głowy] to początek. Nie wiem czego chce, ale czuję, że tracę kontrolę. Im bardziej tworzenie postępuje tym ja… bardziej przestaję mieć znaczenie.
Agent Bielecki Kim ona była?
SCP-PL-XXX J-ja nie wiem do końca. Opowiadała mi, że mój ród królował w innym świecie… Chciała mnie przygotować. Kazała… Kazała zabijać ludzi… Trzymała ich w piwnicy powieszonych głową w dół… Dawała pistolet… Miałem strzelać. I strzelałem. W wieku 7 lat. O-ona mówiła, że tak mnie przygotuje. W piwnicy odprawiała też jakieś rytuały, czy… Nie wiem jak to nazwać. Chyba też coś budowała. Jakby portal. [uśmiecha się słabo] Zawsze kojarzyło mi się to z wiedźminem. Mówiła, że ta aparatura zabierze nas do prawdziwego domu… Nigdy nie skończyła jej budować.
Dr Dębski Mówiła coś o tym ,,domu"?
SCP-PL-XXX Mówiła, że nasi przodkowie byli tam kró… [wymiotuje] Błagam… Dajcie człowieka.
Agent Bielecki Skończ opowiadać.
SCP-PL-XXX Mówiła, że tam władali nasi przodkowie i… I, że ona tam już jest, ale nie do końca. Nigdy nie rozumiałem. Mówiła, że tam jest pustka. Nie ma nic. Absolutnie nic. Że to zniszczony, pusty świat, ale ponoć kiedyś był piękny. Powtarzała mi, że nadejdzie dzień, w którym stworzę go na nowo. I wtedy będę tam władał.
Agent Bielecki wiesz coś jeszcze o Twojej matce?
SCP-PL-XXX Adelheid Radke. Mąż Jürgen. Mieszkaliśmy w Lubece, w dzielnicy portowej. Nic więcej nie wiem.
Dr Dębski Bielecki? Mamy jeszcze pytania?
Agent Bielecki Nie.
SCP-PL-XXX Dajcie.. Człowieka.. Błagam.
Agent Bielecki Dajmy mu. Zapiszemy to jako eksperyment.
<koniec logu>

2 log obserwacyjny SCP-PL-XXX

Prowadzący doświadczenie Dr Dębski
Podmiot SCP-PL-XXX
Przedmowa Incydent z dnia 20.03.2011 przysporzył podmiotowi nową bliznę. Dr Dębski postanowił dostarczyć obiektowi D-5345, w celach regeneracyjnych.
Obserwacje SCP-PL-XXX połączył się z D-5345 i zregenerował swoją ranę. D-5345 przez 15 minut zwijał się z bólu na podłodze, po czym umarł. SCP-PL-XXX podziękował i usiadł na podłodze przy ścianie. Jego rana została zregenerowana.

Notatka Dr. Dębskiego
SCP-PL-XXX zabił D, mimo że jego rana na pewno nie była śmiertelna. Nie mam pojęcia czemu tak się stało, ale to pierwszy taki przypadek.

4 przesłuchanie SCP-PL-XXX

Przesłuchujący Agent Bielecki
Przesłuchiwany SCP-PL-XXX
Okoliczności Agent Bielecki znalazł w aktach kobietę, która odpowiadał opisowi matki SCP-PL-XXX i dostarczył jej zdjęcie do przechowalni SCP-PL-XXX, za pomocą tacy na posiłki.
Agent Bielecki Dobrze. Zesłałem ci tam zdjęcie kobiety, która mogłaby być twoją matką. To ona?
SCP-PLXXX [Ogląda zdjęcie] Tak. Na pewno ona.
Agent Bielecki Kiedy ją zabiłeś?
SCP-PL-XXX To był rok… 1997.
Agent Bielecki więc jak wyjaśnisz to, że ta kobieta nie żyje od 1983 roku?
SCP-PL-XXX [Milczy]
Agent Bielecki SCP-PL-XXX? Wyjaśnij to.
SCP-PL-XXX Ona… Żyła.. Jestem pewien.
Agent Bielecki Rozumiem. Wygląda na to, że ona też jest anomalna. Robiła coś wyjątkowego, czego nie potrafią zwykli ludzie?
SCP-PL-XXX Na pewno. Tylko że nigdy mnie nie zapraszała do swojej pracowni, ale czuję, że tam robiła coś… Hmm… Powiedzmy ,,wyjątkowego".
Agent Bielecki Rozumiem. Na pewno nie wiesz co?
SCP-PL-XXX Słyszałem tylko ludzkie krzyki dobiegające z piwnicy. Krzyki bólu.
Agent Bielecki Dobrze. To tyle na dziś.
<koniec logu>

Raport w sprawie dochodzenia odnośnie SCP-PL-XXX-2
Po przeanalizowaniu danych odnośnie trzynastu (13) osób, odpowiadających wyglądem i nazwiskiem SCP-PL-XXX-2 wyciągnięto następujące wnioski
-SCP-PL-XXX zawsze rozpoznawał kobietę, która była SCP-PL-XXX-2 i nazywał ją matką.
-Ciało SCP-PL-XXX-2 zawsze było znajdowane, przed drzwiami piwnicy obiektu. Piwnica zaś była zasypana. Specjaliści twierdzą, że została wysadzona.
-Ciało zawsze zostawało nienaruszone.
-wszystkie osoby pochodziły z XX wieku. Po pokazaniu SCP-PL-XXX podobnych kobiet, z innego okresu, ten mówił, że to nie jego matka.

Incydent 2 z dnia 05.06.2011
W nocy z 04.06.2011 na 15.06.2011 ponownie doszło do incydentu z udziałem SCP-PL-XXX. Do pewnego momentu przebieg tych zdarzeń był identyczny z incydentem z dnia 20.03.2011, jednak sytuacja zmieniła się, gdy drzwi przechowalni zostały otworzone. Strażnicy odsunęli się od drzwi i czekali z wycelowaną w przejście bronią. Nie minęło wiele czasu, a SCP-PL-XXX wybiegł z przechowalni. Jego wygląd się zmienił. Oprócz długiej blizny zauważyć można było wydłużone kły i paznokcie, które teraz zmienił się raczej w ostre pazury. Strażnicy otworzyli ogień. Jednak każdy pocisk po trafieniu przenosił się do ciała strzelającego, a obiekt nie miał ran. Oznacza to, że SCP-PL-XXX połączył się ze strażnikami, nawet ich nie dotykając. Całe zdarzenie zostało opisane przez Dr. Dębskiego, który obserwował incydent schowany w bezpiecznym miejscu. Po około 3 minutach na miejsce przybyły posiłki, SCP-PL-XXX klęczał pomiędzy ciałami strażników i wył z bólu. Tej nocy nie stawiał już więcej oporów, dał się skuć i zaprowadzić do przechowalni. Mimo połączenia się ze strażnikami obiekt nie zagoił blizny na głowie. Zrobił to dopiero kilka godzin później, kiedy dostarczono mu personel klasy D, a obiekt odzyskał pełnie świadomości. Następnego dnia, podczas sekcji zwłok zabitego personelu, w ustach jednego ze strażników znaleziono kartkę papieru, zapisaną krwią SCP-PL-XXX.

Napis na kartce znalezionej po incydencie z dnia 05.06.2011:
Zbytnio się mną interesujecie. Mną i moim "Synkiem". Niech niedawna sytuacja będzie ostrzeżeniem i pokazem siły. Mogę wiele. Na pewno więcej niż cała ta wasza "Fundacja". To co potrafi mój niewolnik to tylko drobnostka, a ja chciałabym dokończyć mój projekt, w spokoju, więc składam wam przyjacielską ofertę: przestańcie mnie szukać i zadowolcie się tym co macie. w przeciwnym razie… Następnym razem będę jeszcze mniej delikatna.

SCP-PL-XXX wyparł się napisania tego listu. Poszukiwania SCP-PL-XXX-2 zostały opatrzone wyższym priorytetem.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License