SCP-PL-170 Kurczak
ocena: 0+x

Identyfikator podmiotu: SCP-PL-170

Klasa podmiotu: Bezpieczne

Specjalne Czynności Przechowawcze: Obecnie podmiot nie może być zabezpieczony, ze względu na nature obiektu oraz rzadkie manifestacje. Fundacja podejmuje wszelkich starań żeby natychmiastowo przesłuchiwać wszystkie osoby które miały styczność z obiektem. Na terenie 15 krajów Fundacja posiada agentów specjalnie do tego wyznaczonych, obecnie są kontynuowane próby skontaktowania się z podmiotem.

Opis: SCP-PL-170 to człowiek rasy homo albus, mierzy on 195 Cm wzrostu. zazwyczaj pojawia się odziany w biało czarną bawełnianą kurtkę oraz niebieskie jeansy. Nosi on parę białych tenisówek z czerwonymi sznurówkami. Niestety niemożliwe jest zidentyfikowane twarzy obiektu ze względu na noszoną przez niego maskę, Maska została wykonana w stylu dzioba kurczaka. Po wyglądzie maski można oszacować ze została ona wykonana z niskiej jakości plastiku. Pierwsze anomalne zdolności obiektu udało się zaobserwować w roku 1971 █████ Ameryka, kiedy to obiekt nawiedził barmana w jednym z okolicznych knajp więcej informacji w Log Przesłuchań 24A.
Po tym incydencie obiekt kilkanaście razy był widziany na przestrzenni 48 lat, na terenie 17 państw. Podmiot aktywuje swoje anomalne zdolności z osobą która będzie z nim rozmawiała. Obiekt będzie rozmawiał z osobnikiem przez 10 minut, Podczas rozmowy będzie używał nietypowego słownictwa. Zazwyczaj jego słowa zawierają ukryty przekaz i przepowiednie, jednak ustalono że obiekt sam nie wpływa na dane wydarzenia o których akurat rozmawiał podczas konwersacji. Obiekt również kilka razy nawiedził pracowników Fundacji więcej w Log przesłuchań 25A oraz Log przesłuchań 26A. Ludzie będący pod wpływem SCP-PL-170 opowiadali o niewidzialnej barierze która uniemożliwia na czas rozmowy z obiektem wykonanie żadnej innej czynności.

Dodatki

Log Przesłuchań24A.

Przesłuchiwany: Pierwsza osoba której udało się skontaktować z obiektem.

Przesłuchujący: Agent Fundacji w szeregach policji.

Pracownik Knajpy: Okej a więc dzień dobry.

> Agent ████████: Witam proszę usiąść.
> Wstęp: Pracownik Knajpy siada na krześle. Agent Fundacji włącza urządzenie nagrywające i rozpoczyna przesłuchanie.

Agent ████████: Dobrze a więc zacznijmy od samego początku co się tak właściwie stało Panie ██████??

Pracownik Knajpy: To było tak że jak zwykle stałem za ladą było gdzieś koło 20:30, akurat skończyło nam się whisky to poszedłem na zaplecze, chciałem poszukać butelek aż nagle zamknęły się drzwi. Ja no oczywiście szybko ze strachu odwróciłem się bo akurat stałem do nich tyłem a tam jakiś kolo w masce kury siedział na krześle bo mieliśmy tam taki jeden tak się przeraziłem że poleciałem na te butelki.

> Agent ████████: A więc chcesz powiedzieć że nagle znikąd pojawił się mężczyzna ubrany w strój kury który jak gdyby nigdy nic siedział na krześle, nie był to przypadkiem żaden klient a nawet jeśli to jaki miał by ten ktoś w tym cel ?

Pracownik Knajpy: No tak znikąd i nie na pewno nie był to żaden klient usłyszałbym. Czemu się tam pojawił nie mam pojęcia.

Agent ████████: Hmm Kontynuuj.

Pracownik Knajpy: No i później po jakihś nie wiem 15 sekundach jak się ogarnełem to spytałem się go co tu robi i czego chce i że nie można tu przebywać. Wystrachałem się też bo gościu był wielki a na tej masce kurwy miał takie czerwone plamki to jak krew wyglądało.

Pracownik Knajpy: On mi odpowiedział chyba coś w stylu. Na pewno jesteś tu szczęśliwy ?? Nie marnujesz się Jimmy ?? Już niedługo te miejsce cie pochłonie uciekaj póki możesz chłopcze. Czy coś takiego nie pamiętam wszystkiego dokładnie. To ja mu mówie żeby stąd wyszedł.

> Agent ████████: Załóżmy że ci uwierzę i że jakiś szajbus totalnie niezauważony dostał się do środka, ale moje pytanie czemu znał on twoje imię ? Miałeś wrogów ??

Pracownik Knajpy: Nie nigdy skądże, co prawda było kilka bójek ale zazwyczaj kończyło się to bez problemowo. Czemu znał moje imię? Nie wiem nie mam kompletnie zielonego pojęcia.

Pracownik Knajpy: No i potem . Powiedział coś w stylu że on może wyjść ale mi nie będzie to dane, to mu odpowiedziałem żeby się leczył. Chwile potem się mnie zapytał czy kiedyś zacznę żyć poważnie czy przestane się bawić..

Agent ████████: Jasne mów dalej słucham.

Pracownik Knajpy: No i wtedy mu mówię że jest jakiś straszny i żeby se poszedł, powiedział coś w stylu w nic nie można ci wierzyć. Będzie bolało a wtedy dziewczyna ci nie pomoże.

Pracownik Knajpy: I wtedy właśnie mrugnąłem kompletnie wyparował jak znikąd, dlatego tu przyszedłem dla mnie to wszystko jakieś za dziwne.

Agent ████████: Mhm, zaraz spisze raport.

**<Koniec logu

Podsumowanie: Nastąpił koniec przesłuchania. Po około roku nastąpiła kolejna manifestacja SCP-PL-170, Agent wtedy wysłał raport z przesłuchania oraz został przesłuchiwanemu zaaplikowany preparat amnezyjny klasy F.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License